aktualności


Moto Sfera Classic 2016
1 października 2016

Kolejny raz wybraliśmy się na Moto Sfera Classic. Byliśmy ciekawi czy w Warszawie i okolicy kolejna impreza tego typu, po Auto Nostalgii oraz Oldtimer Warsaw Show, ma szansę sukces i wpisanie się na stałe w kalendarz fanów zabytkowej motoryzacji. W reklamach internetowych dowiedzieliśmy się, że będzie około 200 eksponatów, pojazdy militarne, ekspozycja na temat przedsiębiorstw, wystawa polskiego prawa jazdy. Na miejscu nasze oczekiwania zostały trochę zweryfikowane. Samochodów zabytkowych naliczyliśmy 56, plus 4 skutery. Pojazd militarny był..., jeden: transporter opancerzony "Mark II". Wymienionych wystaw nie znaleźliśmy. Koniec lata sprawił, że właściciele klasyków chyba woleli pojechać swoimi samochodami na zloty i rajdy zamiast zostawiać je na hali na cały słoneczny weekend. Z ciekawych klasyków podobała nam się Warszawa stojąca dumnie obok swoich pucharów, piękny Mustang z rozkładanym dachem, Triumphy, VW Bus T1 z przyczepą, Austin Healey 3000 Mk III, no i z sentymentu legendy PRL'u z "Borewiczem" na czele. Organizacyjnie w stosunku do wymienionych imprez niestety szału nie było. Samochody wydawały się stłoczone. Stojące pod ścianami były oddzielone sznurem więc obejrzeć można je było tylko od przodu lub lekko z boku. Brakowało perspektywy, możliwości spojrzenia na każdy z nich oddzielnie, również z tyłu czy do środka ( trochę jak w Muzeum Techniki). Coraz częściej tego typu imprezy stają się miejscem lokowania produktu (usługi czy sprzedaży samochodu). Nie mamy nic przeciwko temu, ale nie chcemy na imprezie zwanej Wystawą czuć się jak w komisie czy na giełdzie samochodowej. Nie za koszt 45 zł (rodzinny) plus 10 za parking.